- po 2 dniach nadal nie mogę okiełznać swojej fryzury. Aby coś na to poradzić zaczęłam przeczesywać net i dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy np. o ilości dostępnych kosmetyków do stylizacji włosów, o ilości stylistek wrzucających na youtube'a filmiki prezentujące rozmaite uczesania, i w ogóle. I odzyskałam nadzieję.
- a potem poszłam do łazienki i próbowałam coś zastosować, i nic mi nie wyszło. Nadal wyglądam jak zmokła kura. Naprawdę w końcu założę chustkę, tak jak wtedy jak miałam te krótkie włosy w 2008.
- chyba ogólnie jestem wkurzona, muszę sobie strzelić kawę i coś kalorycznego, bo inaczej będzie bardzo źle
- CZY JA NIE MOGĘ WYGLĄDAĆ JAK CZŁOWIEK? Jak tylko zapuszczę włosy to coś mnie podkusza żeby iść do fryzjera i znów muszę się męczyć ze spineczkami, lakierami i tym całym syfem. O matko jaka jestem wściekła.
- jednak naprawdę, to jak wyglądamy ma bardzo duże znaczenie dla samopoczucia. Naprawdę. Ma.
czyli jak to jest prowadzić życie pomiędzy dwoma krajami, kulturami, i więcej niż dwoma walizkami
środa, 16 lutego 2011
Wkurzona, bo:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz